FAQ

Osobowość prawna to narzędzie prawne nadające rzece prawa. W praktyce chodzi o to, aby rzeka była lepiej chroniona przez prawo przed zanieczyszczeniem i niszczeniem. Podobne działania są prowadzone obecnie w ponad 500 miejscach na całym świecie. W kilku przypadkach elementy natury uzyskały już osobowość prawną. Takie prawa przyznano m.in. w Nowej Zelandii – rzece Whanganui (2017) czy w Kanadzie – rzece Magpie (2021). W Europie nastąpiło to w Hiszpanii. Oddolna grupa wystąpiła z inicjatywą przyznania osobowości prawnej zagrożonej lagunie morskiej Mar Menor. 640 tys. Hiszpanów podpisało się pod projektem tej ustawy  i dzięki temu w 2022 r. Mar Menor została uznana za osobę prawną.   

Katastrofa ekologiczna na Odrze z 2022, którą wywołał człowiek spowodowała, że życie straciło 60% ryb (czyli ponad 3 miliony), 80% małży i ślimaków oraz miliony innych stworzeń. Niezgoda na to spowodowała szereg działań Plemienia Odry, m.in. Wielki Marsz wzdłuż Odry czy największą internetową kampanię dla Odry „Przepływy”. 
 
Prawo w obecnym kształcie w niewystarczający sposób chroni przyrodę. Dowodem na to jest fakt, że od tragicznej katastrofy w 2022 roku nie zostały podjęte praktycznie żadne działania, by zmniejszyć zrzuty słonej wody z kopalń do Odry, a to one były główną przyczyną katastrofy. Nikt też nie poniósł odpowiedzialności za tę katastrofę. Zmianą prawa chcemy zapewnić rzece skuteczniejszą ochronę. Chcemy też podnieść świadomość i wrażliwość społeczną na te tematy. Wierzymy, że ważne jest działanie. Dlatego najpierw Odra. To może przetrzeć szlak dla innych podmiotów. 
Człowiek to osoba ludzka. Ale jest to bardzo szerokie pojęcie i istnieje wiele dopełnień słowa „osoba”, np.: 
  • Osoba publiczna reprezentująca instytucję, urząd, władzę  
  • Osoba urzędowa występuje i działa w ramach urzędowego stanowiska  
  • Osoba prawna, np. spółka czy fundacja  
  • Osoba duchowna, np. ksiądz 
  • Osoba zmyślona, np. postać występująca w utworze literackim 

Osobą więc niekoniecznie jest człowiek. 

„Osoba prawna” to określenie ustalone przez człowieka na potrzeby obsługiwania rzeczywistości prawnej. Człowiek, odpowiadając na potrzeby świata, powinien więc rozszerzać znaczenie terminów, których używa, aby te nadążały za rzeczywistością. Rozpoznając życie rzeki i w rzece, świat wydaje się nadążać za zmianami, bo obecnie na świecie toczy się ponad 500 inicjatyw na rzecz uznania części dzikiej natury za osoby prawne. Jest to Ruch Praw Natury (ang. Rights of Nature). 

Inicjatywa jest oddolną, wolontariacką odpowiedzią na katastrofę z 2022 roku, w wyniku której w Odrze zginęło mnóstwo stworzeń żyjących w wodzie i obok niej. 
 
Inicjatorem akcji jest Robert Rient, aktywista, pisarz. Rozpoznając, że rzeka jest żywa i wymaga opieki, pociągnął za sobą rzeszę ludzi, dla których rzeka ma wartość i prawo do życia, takie jak wszystko, co żyje. Ważne jest dla nas, aby zatroszczyć się o nasze wspólne dobro, bez którego życie nie byłoby możliwe. 

Jeśli chodzi o transgraniczną współpracę dla Odry, to już w 1996 została powołana Międzynarodowa Komisja Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniem i nie uważamy, żeby w tym zakresie potrzebne były gruntowne zmiany. Natomiast trzeba podkreślić, że dorzecze Odry znajduje się w 86% na terenie Polski, to właśnie u nas nadal nie ma sprawnie działającego monitoringu (umowa o wartości 250 mln złotych, która miała go wprowadzać, została zerwana, a sprawa jest badana w prokuraturze). Ponadto poziom zanieczyszczeń, w szczególności związanych z zasoleniem oraz związanego z nim ryzyka wystąpienia kolejnej katastrofy jest nadal bardzo wysoki. IMGW alarmował 20 lutego, że doświadczamy największej od 10 lat suszy hydrologicznej – mamy zatem bardzo niski poziom wód w rzekach i potrzebujemy bardzo zdecydowanych działań zmierzających do ich ochrony. Przykłady braku skuteczności obecnych mechanizmów można z łatwością mnożyć:

  1. 27 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że inwestycja zlecona przez Wody Polskie polegająca na dalszym betonowaniu Odry została zrealizowana bezprawnie i bez niezbędnych dokumentów oceniających wpływ prac na środowisko (zobacz więcej na ten temat np. w tym tekście);
  2. Wysokość opłat za zrzut solanek nikogo nie odstrasza, a co więcej, niektóre podmioty są przez państwo zwolnione z płacenia kar w wysokości 30 mln rocznie (zobacz na ten temat wysokości ściąganych opłat w latach wcześniejszych raporty NIK; na temat obecnych mechanizmów dotyczących kar temat dobrze wyjaśnia dr Joanna Kopczyńska, Prezes PGW Wody Polskie: „bo tu jest największy problem, jak te kary działają. Bo ja Państwu powiem, że np. SRK [Spółka Restrukturyzacji Koplań SA, odprowadza do Wisły i Odry 100 milionów metrów sześciennych solanki rocznie, w tym do Odry 31,7 mln. metrów sześciennych o zasoleniu 4,6 g/l, czyli prawie pięciokrotnie więcej niż dozwolone normy zasolenia wynoszące 1g/l, a eksperci rekomendują 0,5g/l, zobacz o tym więcej tutajtutaj lub zobacz krótki film tutajdo Odry jest zwolnione z płacenia kar za zrzut solanek, więc niezależnie od tego czy ja im dam pozwolenie wodnoprawne czy im zabiorę, mogą dalej zrzucać solanki, bo są zwolnieni i to jest raportowane w ramach tzw. pomocy publicznej bo nie wolno takich rzeczy robić w związku z czym to jest uważane że to jest pomoc, tak jakby oni sobie obniżali koszty swojego funkcjonowania poprzez to że nie płacą kar więc to jest traktowane jako tzw. pomoc publiczna. Pomoc publiczna to jest rzecz zabroniona dla firm w Europie, ale w wyjątkowych przypadkach można to zrobić tylko trzeba to raportować do komisji. Więc środowiskowscy pewnie nie wiedza w komisji, że jest inny wydział w komisji od pomocy publicznej, który regularnie dostaje raporty, ile to kar dla SKR nie zostało naliczonych. I to jest mniej więcej około 30 paru milionów rocznie i to są kary za rzut solanek„. dr Joanna Kopczyńska, Prezes PGW Wody Polskie, 4 lutego 2025 (fragment wystąpienia tutaj)
  3. Państwowa Rada Ochrony Przyrody wydała 30 stycznia bardzo krytyczną opinię w sprawie oddanych przez Wody Polskie do konsultacji społecznych Planów Utrzymania Wód i stwierdziła, że stanowią one istotne zagrożenie dla elementów przyrody (samo przygotowanie dokumentów i proces dialogu społecznego też budził wiele wątpliwości). Niestety, opinie ekspertów nie zostały uwzględnione i Wody Polskie nie dostrzegają problemu (zobacz więcej na ten temat tutajtutaj i tutaj).

Podsumowując – wprowadzenie nowego modelu ochrony Odry da szansę na rozwiązanie obecnych problemów, a to przyczyni się też do lepszej jakości wód w obrębie 8% dorzecza na terenie Niemiec, czy 6% dorzecza w Czechach. Nie możemy natomiast czekać ze zmianami, ponieważ bez konkretnych działań, kolejna katastrofa to tylko kwestia czasu.

Osoba Odra
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.