Media o nas

W kampanii udział wzięli m.in.: Olga Tokarczuk, Natalia de Barbaro, Małgorzata Lebda, profesor Bogdan Wziątek, Inicjatywa Stwórzmy Park Narodowy Doliny Dolnej Odry, Wycinki w Termosie, Siostry Rzeki, Magdalena Kicińska, Daniel Petryczkiewicz, prof. Władysław Polcyn, dr Stanisław Kordasiewicz, Jan Mencwel, Urszula Zajączkowska, Sebastian Szklarek, Agnieszka Szpila, dr hab. Jerzy Bieluk, Michał Zygmunt, Natalia Przybysz, Edwin Bendyk, Natalia Grosiak, Bovska, Bela Komoszyńska, Marcelina i wiele, wielu innych.

Plemię Odry – przyszła Fundacja Osoba Odra, zainicjowało proces uznania Odry za osobę prawną. Tak powstał impuls do stworzenia projektu ustawy o osobowości prawnej Odry. W ten sposób rozpoczęto także pierwszą w Polsce debatę nad podmiotowością rzek. Fundacja Osoba Odra podkreśla: „Chcemy, aby Odra była czysta, żywa i objęta realną ochroną. Co więcej – najpełniejszą ochronę dałby jej status osoby prawnej. W wielu miejscach na Ziemi skorzystano już z tego narzędzia prawnego, nadając taką formę podmiotowości rzekom oraz innym elementom natury”.

Środowisko, z którego wywodzi się Fundacja Osoba Odra, już w sierpniu 2022 roku wysłało do Rady Ministrów, prezydenta i premiera petycję o uznanie Odry za osobę prawną. Na razie nie przyniosło to skutku, a organizacja skupia się na uświadamianiu problemu zanieczyszczenia Odry i popularyzacji idei prawnego usankcjonowania statusu tej rzeki. Właśnie taki był cel zakończonej wczoraj (19 lutego) akcji “Przepływy dla Odry”. W jej ramach od 1 stycznia codziennie prezentowane było jedno dzieło związane z Odrą. Były to zarówno opowiadania, piosenki, wiersze, jak i ekspertyzy prawników czy przyrodników. W akcję zaangażowano między innymi laureatkę literackiej Nagrody Nobla Olgę Tokarczuk. Wszystkie “Przypływy dla Odry” można zobaczyć tu, a ostatni z nich – film animowany Agnieszki Waszczeniuk pt. “Natura Rzeki” obejrzycie poniżej.

Aktywiści stworzyli projekt ustawy, która uznaje Odrę za osobę prawną. Z jej treści wynika m.in., że rzeka ma prawo do swobodnego przepływu czy ochrony przed nieuprawnioną ingerencją. Jej interesy miałby reprezentować Komitet Reprezentantów Odry, który w większości składałby się z przedstawicieli organizacji społecznych zajmujących się ochroną środowiska.

Projekt ustawy o nadaniu osobowości prawnej Odrze jest już prawie gotowy. Wraz z jej wejściem w życie, szkody wyrządzone rzece przez ludzi miałyby konsekwencje prawne. – Taka zmiana musiałaby być na poziomie ustawowym, to musiałoby być rozpoznanie Odry jako osoby prawnej, czyli osoby praw i obowiązków, a żeby to było skuteczne to za tym powinno iść jakie to są konkretne prawa oraz, co najważniejsze, jak te prawa można egzekwować – tłumaczy prawniczka Maria Włoskowicz.

19 lutego w Odra Centrum we Wrocławiu odbyła się konferencja prasowa „Odra jako osoba prawna”, będąca finałem kampanii „Przepływy dla Odry”, zorganizowana przez Fundację Osoba Odra.

- Obecnie Odra nie posiada swojej reprezentacji, nikt nie może zająć stanowiska w jej sprawie i nikt nie może podjąć się jej obrony, a ona sama jest przedmiotem analiz, a nie podmiotem. Prowadzi to do nadmiernej eksploatacji, przyzwolenia na wypuszczanie toksyn i ścieków, i dalszego uśmiercanie Odry, która należy do samej siebie i nas wszystkich, w równym stopniu - mówi Marta Mazgaj, prezeska Fundacji Osoba Odra

Grupa ekologów przekonuje, że rzeka Odra powinna zostać uznana za osobę prawną. Ich działania rozpoczęły się po katastrofie ekologicznej, do której doszło latem 2022 r. Aktywiści przekonują, że dzięki nowemu prawu będzie można wymóc zmiany w tym, w jaki sposób wykorzystywana jest rzeka.

Ponad rok temu Natalia spotkała Roberta Rienta, pisarza i szamana, na pokazie filmów o artystach mieszkających w Szklarskiej Porębie. Było to kilka miesięcy po tym, gdy Odrę dotknęła klęska ekologiczna. Robert poprosił wtedy Natalię, aby stworzyła pieśń, która będzie opowiadać o rzece. Natalia nosiła w sobie ten pomysł przez kolejny rok, i przyszła do niej ta właśnie piosenka, gdy razem z Dawidem Korbaczyńskim i Piotrem Plutą przyjechali znowu do Szklarskiej Poręby, aby produkować nową płytę Mikromusic. Niedługo potem Robert zgłosił się do Natalii w sprawie największej w Polsce kampanii na rzecz uznania rzeki za osobę prawną „Przepływy dla Odry – maraton opowieści”.

Przepływy dla Odry. Maraton 50 opowieści
projekt zbiorowy, online, codziennie 1.01–19.02
50 dni. 50 historii. Setki zaangażowanych osób. I jedna rzeka: Odra. Trwają starania o przyznanie jej osobowości prawnej. Ten projekt to kolejna inicjatywa, która ma uwrażliwić na ten temat jeszcze większą liczbę osób. 1 stycznia rozpoczął się maraton opowieści. Każdego dnia o godzinie 19 na stronie osobaodra.pl oraz na profilu na FB jedna osoba artystyczna przedstawia swoją opowieść o rzece – możemy wysłuchać manifestów, wierszy, piosenek, zobaczyć tekstowe kolaże jak w przypadku Gosi Koniecznej i Wycinków na termosie, a ostatniego dnia akcji – film animowany Agnieszki Wilczeniuk.

Sąd we Wrocławiu odrzucił wniosek o wpisanie do KRS fundacji Osoba Odra, której przedstawiciele walczą o zmianę prawa i nadanie rzece osobowości prawnej. Zdaniem sądu ten cel jest... niezgodny z prawem.

Już dostrzegamy ogromną zmianę w odbiorze konceptu, jakim jest uznanie rzeki za osobę prawną. Na początku odczuwaliśmy dystans w rozmowach z prawnikami czy naukowcami, a dziś mamy ich po swojej stronie. Pomysł budzi też duże zainteresowanie, a im więcej o nim mówimy, tym więcej zrozumienia dostrzegamy. Nagle nasz cel jawi się jako oczywisty - wyjaśnia Marta Mazgaj.

Piszę te słowa tuż po zakończeniu Wielkiego Marszu dla Odry. W 44 dni pokonaliśmy 937 kilometrów od źródła Odry w Czechach (Luboměř pod Strážnou) do jej ujścia. Formalnie na marsz zapisały się 233 osoby, jednak uczestników było o kilka setek więcej. Marsz dla Odry, towarzyszenie jej od miejsca narodzin do miejsca, w którym łączy się z Morzem Bałtyckim, jest jednym z wielu działań podejmowanych przez Plemię Odry, nieformalną grupę wolontariuszek i wolontariuszy, którą zwołałem po katastrofie na rzece w 2022 r. Mamy wyłącznie jeden cel: uznanie rzeki Odry za osobę w świadomości i osobę prawną. Działamy na zlecenie rzeki.

Co oznacza nadanie rzekom statusu osoby prawnej? Jak wykorzystać przykład podobnych sytuacji w świecie i przełożyć je na polską rzeczywistość, uwzględniając obowiązujące w kraju prawo? Z jakimi problemami i zagadnieniami to się wiąże, jakie działania już zostały podjęte, a jakie jeszcze trzeba wykonać, żeby osiągnąć cel i uznać Odrę za osobę prawną?

Temat audycji, można by powiedzieć - rzeka. Rozmawiamy o Odrze, a moimi gośćmi są biolodzy: Alicja Witucka-Piskorska i Władysław Polcyn. Przemierzali oni w tym roku nadodrzańskie krajobrazy i na własne oczy widzieli jej piękno i czyhające na nie zagrożenia.

Jeśli jakaś osoba w twojej rodzinie lub w twoim plemieniu zostanie poturbowana, nadużyta, zgwałcona i będzie na granicy śmierci, to niewiele możesz dla niej zrobić, ale na pewno możesz jej towarzyszyć, być z nią. I to robimy dla Odry. Rozmowa z Robertem Rientem, autorem książki "Wizje roślin", inicjatorem pomysłu nadania Odrze osobowości prawnej.

wysokie-obcasy

Czy osobą może być tylko człowiek albo założone przez niego przedsiębiorstwo? Co zmienia się, kiedy uznajemy rzekę, górę albo las nie za przedmiot, ale za podmiot prawa? Katastrofa ekologiczna na Odrze w lecie 2022 roku zwróciła uwagę na problem relacji przepisów i środowiska naturalnego. W obronie dobrostanu drugiej najdłuższej rzeki w Polsce stanęły także osoby związane z kulturą i sztuką, m.in. Olga Tokarczuk, Maciej Stuhr, Katarzyna Nosowska i Mela Koteluk.

culture-logo

Idę, bo nie chcę być bezsilna. Idę, bo jestem wściekła. Idę, bo Odra mnie potrzebuje. Każdy z wędrowców ma swój powód, ale cel mamy wspólny. Marsz dla Odry przeszedł od źródeł do ujścia, żeby zmienić myślenie o rzece. Żeby Odra stała się osobą

oko-pres-logo

Grupa kończąca sztafetę miała dość nietypowy skład, bo obok ludzi szedł pies, kaczor i gąska. „Część osób niosła je na rękach, chyba nie spodziewali się, że takie coś spotka ich w tym marszu. Kaczorek się zatruł wodą z Odry. A my idziemy po to, żeby rzeka stała się osobą prawną, żeby ktoś mógł ją reprezentować, kto nikt od niej nie chce” – opowiadała Anna Karłowska, jedna z liderek marszu.

Wkrótce minie rok od katastrofy ekologicznej na Odrze. Do dziś nie doczekaliśmy się jednak ukarania winnych. To jeden z najbardziej dobitnych, ale przecież nie jedyny przykład tego, w jaki sposób nasz kraj podchodzi do rozliczania przestępstw przeciwko naturze.

Jako uczestnik Marszu dla Odry oraz utożsamiając się z inicjatywą osobaodra.pl złożyłem senatorom propozycję podjęcia inicjatywy ustawodawczej o uznaniu osobowości prawnej rzeki Odry. Zwróciłem się do komisji senackiej z nadzieją, że ta pochyli się nad projektem ustawy przygotowanym przez Jerzego Bieluka, profesora prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Biorąc pod uwagę brak troski o Odrę ze strony rządu i większości sejmowej, związany z opozycją Senat wydaje się najlepszym adresatem tej inicjatywy.

Przez Polskę przetacza się wielka społeczna manifestacja pod nazwą Marsz dla Odry. Również na Opolszczyźnie zaangażowało się w nią wielu mieszkańców. Idea marszu jest wielkiej wagi, a w ostatnich dniach pojawiły się kolejne doniesienia o skażeniu rzeki, więc tym bardziej zyskała na aktualności.

Przez całą wędrówkę towarzyszą nam głównie rzeka, pokrzywy i kleszcze, więc niby nic się nie dzieje. Ale odkąd Marsz dla Odry się zaczął, to przekonał już ponad trzy tysiące osób, że jest żywa i powinna być osobą prawną.
W półtora miesiąca uczestnicy Marszu dla Odry przejdą łącznie ponad tysiąc kilometrów - tyle dzieli źródło Odry w Czechach od jej ujścia do Bałtyku w Szczecinie. To kawał drogi, więc marsz ma formę sztafety, w której "pałeczką" jest biała płachta z wymalowanym napisem "Osoba Odra". 

Blisko 100 osób stawiło się 16 maja 2023 r. na Przystani Tu w Cigacicach w gminie Sulechów. Dotarli tu uczestnicy Marszu dla Odry, który wyruszył spod źródeł rzeki w Czechach 20 kwietnia 2023 r. Przybyli też inni sympatycy Marszu dla Odry. Ważnym punktem wydarzenia był panel dyskusyjny „Żywa Odra”.

W sobotę 6 maja z wyspy Tamka ruszyły w stronę Rynku ludzie, którym taki sposób myślenia o świecie jest bliski i które chcą chronić Odrę przed zniszczeniem. Nie zadowalają ich zapewnienia o monitorowaniu stanu zanieczyszczeń, uważają, że to za mało, że to niewiele lub zgoła nic nie zmienia. Chcą zdecydowanej zmiany postępowania wobec rzeki i jej mieszkańców, w tym uznania Odry za osobę prawną. Pod petycją w tej sprawie podpisało się już ponad 12 tysięcy osób. Jest ona skierowana do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów.

Wciągu 40 dni aktywiści przejdą przez wszystkie nadodrzańskie gminy. Za sobą mają już 354 kilometry. W sobotę, 6 maja, we Wrocławiu zorganizowali przemarsz z wyspy Tamka na rynek. Niedługo przejdą przez lubuski odcinek rzeki.

Jestem rzeką, a rzeka jest mną - śpiewali dziś uczestnicy Marszu dla Odry, który dotarł z samego ujścia rzeki w Czechach, aż do Wrocławia.

Uczestnicy Marszu dla Odry dotarli do Wrocławia. Idą z Czech, od źródła rzeki, do Bałtyku, prawie 1000 kilometrów. Chcą zwrócić uwagę na konieczność jej ochrony.

Podczas manifestacji zostanie ogłoszony po raz pierwszy projekt ustawy o nadaniu rzece Odrze osobowości prawnej przygotowany we współpracy Plemienia Odry z profesorem prawa Jerzym Bielukiem. Protestujący będą maszerować przez miasto w niebieskich ubraniach.

Uczestnicy Marszu dla Odry dotarli do Wrocławia. Idą z Czech, od źródła rzeki, do Bałtyku, prawie 1000 kilometrów. Chcą zwrócić uwagę na konieczność jej ochrony.

W najbliższą sobotę do Wrocławia dotrze Wielki Marsz dla Odry. To inicjatywa organizacji proekologicznych i środowiska artystów, które domaga się uznania Odry osobą prawną. Protestujący będą maszerować przez miasto w niebieskich ubraniach.

- Dziś wyruszyliśmy z Przewozu i zakończymy marsz w Koźlu - mówi Agnieszka Konuwaluk-Wrotniak, prezes stowarzyszenia „Pod Prąd”, która koordynuje opolski odcinek marszu.

- Jest to bardzo fajny odcinek. Bardzo ciekawy historycznie, bo mieszka tu wiele śląskich rodzin, które są mocno związane z rzeką Odrą. Jest rodzina, która wyplata sieci, jest rodzina, która przez lata zajmowała się transportowaniem ludzi na drugą stronę rzeki - dodaje.

Plemię Odry wzoruje się na plemieniu chroniącym rzekę Whanganui w Nowej Zelandii. Teraz organizuje marsz, od źródeł Odry w Czechach aż do jej ujścia do Bałtyku. Można do niego dołączyć na jeden dzień lub kilka.

Odra od dekad cierpi w wyniku działań człowieka, dlatego właśnie to człowiek może wszystko zmienić i zawalczyć o jej dobro. Wielki Marsz dla Odry ma na celu zwróceniu uwagi na stan rzeki oraz nagłośnienie możliwości uznania Odry za osobę prawną. Nasze miasto również dołączy do grona manifestujących o dobro rzeki.

- Pierwsza w Polsce kampania uznania rzeki za osobę prawną jest odpowiedzią na niewystarczające prawo i rządowe przyzwolenie na dewastację Odry. Ta wciąż traktowana jest jak zasób, ściek, droga. Zasolenie w Odrze przekracza dopuszczalne wartości i grozi ponownej katastrofie. Jako Plemię Odry, grupa wolontariuszy, zorganizowaliśmy marsz od źródła do ujścia Odry. Będziemy towarzyszyli naszej siostrze, gdyż tak właśnie postrzegamy rzekę – jako jedną z naszego plemienia – by zwrócić uwagę na jej potrzeby.

Odra jako osobowość prawna? "Kiedy ma najwyższą formę ochrony, nie można tam odprowadzać żadnych ścieków"

- Mamy nadzieję, że marsz zwróci uwagę społeczeństwa na potrzebę podmiotowego traktowania rzeki i prowadzenia innej narracji o naturze, w której ta nie jest wyłącznie traktowana jako zasób, pokarm, rekreacja, ale również jako żywa istota - wyjaśnia "Wyborczej" Robert Rient, pisarz i reporter.

- Być osobą prawną, czyli podmiotem, to znaczy mieć wartość, którą można chronić na przykład występując w jej imieniu przed sądem. Istotne jest dla nas pytanie: skoro korporacje uznawane są za osoby prawne – dlaczego nie uznać za osobę prawną żywej rzeki? - pytają twórcy inicjatywy.

– Uzyskanie przez rzekę osobowości prawnej nie uczyni z niej człowieka, nie nada jej praw człowieka, tylko spowoduje, że będzie chroniona i będzie miała reprezentację – z Robertem Rientem rozmawiamy o Plemieniu Odry, Marszu dla Odry i innych działaniach, które mają doprowadzić do przyznania tej rzece osobowości prawnej.

Na pytanie, jakie znaczenie ma dla nas rzeka, pisarka odpowiada: jest ona naszym większym ciałem – Obraz tego, że jeden byt zawiera się w drugim, jest jednym z najbardziej przekonujących obrazów tego, w jaki sposób uczestniczymy w środowisku – przekonuje.

Z inicjatywy społecznej wolontariuszy "Plemienia Odry" powstał pomysł uznania rzeki za osobę prawną, aby Odra miała swojego reprezentanta. Z tej okazji odbędzie się marsz w obronie Odry. Jedna z tras prowadzić będzie od Koźla do Mechnicy.

Zwolennicy idei nadania Odrze osobowości prawnej zyskali wyjątkową sojuszniczkę: Olgę Tokarczuk. - Czujemy się mniej winni, bo traktujemy tę rzekę jak matkę, która rzadko czegoś potrzebuje, jest tylko od dawania - mówiła noblistka w rozmowie z Robertem Rientem.

Grupa Plemię Odry, która stara się, aby rzeka zyskała osobowość prawną, ma wyjątkową sojuszniczkę - noblistkę Olgę Tokarczuk. - Nie tylko wystąpiła w filmie, opowiadając o swojej relacji z Odrą, ale też postanowiła aktywnie włączyć się w inicjatywę - mówi pisarz i reporter Robert Rient.

Po katastrofie ekologicznej w Odrze latem 2022 r. powstały różne społeczne inicjatywy. Jedną z nich jest uznanie rzeki za osobę prawną, czego oczekuje grupa wolontariuszy nazwana „Plemieniem Odry”.

Z inicjatywy społecznej wolontariuszy "Plemienia Odry" powstał pomysł uznania rzeki za osobę prawną, aby Odra miała swojego reprezentanta. Z tej okazji odbędzie się marsz w obronie Odry.

Prawo nie nadąża za kryzysem klimatycznym i potrzebne są radykalne, ale czułe rozwiązania. Takie właśnie jak uznanie żywej rzeki za żywą, poprzez nadanie jej ochrony prawnej.

W Polsce rzeki są traktowane jako zasób, i naczelnym przykładem i dowodem na to jest to, że są pod władztwem Ministerstwa Infrastruktury, a nie np. Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Naukowcy i ekolodzy uważają, że plany dotyczące użeglowienia Odry należy zweryfikować i postawić na renaturyzację rzeki i jej dopływów. Wspólne postulaty, wśród których jest wstrzymanie planów regulacyjnych, podpisało 50 organizacji, w tym Polski Związek Wędkarski.

Gdy kocham, wtedy mam motywację, by chronić, angażować się, opiekować, rozpoznawać osobę w rzece. To nieprawda, że istnieje ja w jakiejś opozycji do natury. Ja to natura, chroniąc dziką naturę, chronię człowieka

O to, żeby Odra otrzymała osobowość prawną i w ten sposób mogła być chroniona, walczy nieformalna grupa o nazwie Plemię Odry

Fundacje i korporacje są osobą prawną, a rzeka? Rozmowa z profesorem Jerzym Bielukiem

Poza nadaniem osobowości prawnej powinny temu procesowi towarzyszyć zmiany procedur dotyczące ochrony dzikiej przyrody. By nie były wydmuszką jak teraz, ale pozwalały natychmiast reagować na krzywdę

Choć koncept może wydawać się zaskakujący, to wcale nowatorski nie jest. Na świecie płyną rzeki, które mają prawa dotychczas zarezerwowane dla innych podmiotów

Gdy twierdzę, że moja siostra została zgwałcona nie nadużywam słów i nie korzystam z metafory czy prowokacji. Piszę o osobie, o rzece, w której rozpoznaję swoją krewną. Ta od dekad traktowana jest jak przedmiot, jak ściek

Czym była? Domem dla ryb i innych fascynujących zwierząt, nurtem kryjącym historyczne skarby, szlakiem żeglugowym, narzędziem politycznej propagandy, marką

Nie sposób pozostać obojętnym wobec katastrofy ekologicznej, która dotknęła w ostatnim czasie Odrę.